Blog > Komentarze do wpisu

Miami Vice 02x12: "Definitely Miami"

Przez pierwsze sekundy zastanawiałem się, czy to aby nie "Sonda", bo powitało mnie ujęcie na koronalny wyrzut masy na Słońcu, a potem na powierzchnię Słońca w na tyle dużym zbliżeniu, że da się policzyć plamy słoneczne. Dopiero gdy sekundę później pojawiło się to słońce w oddali nad florydzką plażą, zrozumiałem, że nie.

Scenę prologu przed czołówką wieńczy ujęcie na Porsche 911 zasypywane tonami piachu do muzyki "Angry Young Men" Teda Nugenta, który gra tu rolę przestępcy, zabijającego człowieka, pakującego go do owego Porsche i zasypującego go wywrotką piachu. Doprawdy, jeżeli chodzi o intensywność doznań, ten odcinek się już znacząco wyróżnia.

OK, tuż po napisach pojawia się żart o sztuce Becketta luźno rzucony, gdy Sonny i Rico czekają na przybycie ich kontaktu. Moje zdumienie rośnie.

Pół minuty później Sonny zauracza się opalającą się nieopodal plażowiczką, która natychmiast zostaje tu ukazana w stylu soft porno, długimi ujęciami podkreślającymi jej wszystkie fizyczne atuty. Wrażenie to potęguje lecący w tle lekkostrawny motyw muzyczny na saksofon. A potem pani robi z siebie Miss Mokrego Podkoszulka, ubierając dla ochłody (przypominam: Słońce nad plażami) przemoczony podkoszulek i zdejmując pod nim górę od bikini.

Na początku odcinka myślałem, że to "Sonda". Po sześciu i pół minutach przekonany byłem, że "Pamiętniki Czerwonego Pantofelka" (gdzie zresztą też ta pani grała), czy inne "Listy do Playboya". Ciekawe, co będzie dalej.

(Cały początek odcinka, aż do scen z panią na leżaku (i ze sceną z zasypywanym Porsche) można sobie obejrzeć tutaj.)

Potem jednak jest już bardziej normalnie: mafioso chce iść na współpracę i zacząć sypać swych ziomków, ale wpierw chce ujrzeć swą siostrę, która od dwu lat jest w programie ochrony świadków. Z związku z tym do Miami przylatuje nieco obleśny czarnoskóry agent federalny z Waszyngtonu.

Sonny usiłuje pomóc panience - żalącej się, że ma złego męża - a ta korzystając z okazji zaciąga go do łóżka. Wtedy zza węgła wybiega zazdrosny mąż, daje Sonny'emu po mordzie i na kopach wygania go z mieszkania (no, apartamentu nr 960 w hotelu). Zdumiony Sonny stoi na korytarzu nie wiedząc, co ze sobą zrobić, aż po dłuższej chwili postanawia pójść do domu, bo co tak będzie sam siedział.

Dziewczyna wrabia Sonny'ego w kupno dwóch kilo koki od jej męża, tłumacząc mu, że tą transakcją wytłumaczyła swe spotkania z Sonny'm.

Jej zazdrosny mąż, w scenie, która nie ma żadnego sensu, wychodzi z gołą klatą na balkon i w powietrze wypowiada tytuł odcinka.

W zdumiewającym finale wątku mafiosa, gdy już wreszcie udaje się rozwikłać moralny konflikt między ilością informacji, które dostarczyć może współpracujący mafioso (padają zdania o padających siatkach przestępców w całych Stanach Zjednoczonych) a bezpieczeństwem osoby poddanej programowi ochrony świadków, nieco tylko nadużywając przy tym mobbingu, gdy następuje spotkanie mafiosa z jego siostrą, która obawia się śmierci z jego ręki, siostra zabija mafiosa kosą w brzuch (i już dalej wiecie...). Gdy wkoło rozpoczyna się panika, oddalony niezidentyfikowany strzelec zdejmuje umazaną krwią siostrę.

W nieco mniej zdumiewającym finale wątku molestowanej żony, gdy Sonny udaje się na miejsce spotkania okazuje się, że to miejsce akcji sceny sprzed napisów, a mąż dziewczyny wychodzi zza węgła i usiłuje zabić Sonny'ego, tak jak jego poprzedników, a potem zasypać go wraz z autem piachem. Gdy to się nie udaje, a miejsce popełnienia wykroczenia bada policja, znajduje pod sąsiednimi hałdami co najmniej trzy samochody. Sonny wraca więc do dziewczyny, która okazała się współorganizatorką seryjnej zbrodni, tylko po to, by miast do łóżka odprowadzić ją na helikopter do więzienia. Po czym stoi i smętnie patrzy na ocean miast się cieszyć, że co se poruchał, to jego.

W roli panienki - obiektu zauroczenia Sonny'ego - żona Długowiecznixa (Agecanonixa) z wersji "Asterix i Obelix kontra Cezar" z żywym, pełnowymiarowym Gérardem Depardieu. W roli jej męża - przestępcy - Ted Nugent, wokalista i gitarzysta rockowy. Jako waszyngtoński nieco obleśny agent federalny - sędzia Seymore Walsh z "Ally McBeal". Jako siostra mafiosa - Tincoo z jednego odcinka "Star Trek: Voyager". W epizodycznej roli - komandor Williams ze "Star Trek: Enterprise". A jako jeden z policjantów - jeden z producentów tego serialu.

środa, 13 września 2017, nieuczesany23
Tagi: Miami Vice

Polecane wpisy

  • Miami Vice 02x20: "Free Verse"

    Do Miami przybywa polityczny dysydent - światowej klasy poeta z jednego z bliżej nieokreślonych środkowo- lub południowoamerykańskich, świeżo wypuszczony z ares

  • Miami Vice 02x19: "Payback"

    Odcinek zaczyna się sceną, gdy więzień aresztowany przez Sonny'ego Crocketta wzywa go na rozmowę, a gdy Sonny przybywa - krzyczy o tym, że teraz się zemści, wyj

  • Miami Vice 03x20: "By Hooker by Crook"

    Odcinek wyjątkowy, bo wyreżyserowany przez Dona Johnsona. Może dlatego skupia się na jego perypetiach miłosnych - a rolę obiektu jego uczuć gra Melanie Griffith

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA