Blog > Komentarze do wpisu

"The Last Witch Hunter" (2015)

[CLICK TO ENLARGE YOUR VIN DIESEL!!!]

W tym kadrze znajduje się Vin Diesel. Serio.

Fajne wprowadzenie. I widowiskowe (z chęcią obejrzę jeszcze raz na większym ekranie) i tłumaczy, czemu Vin Diesela ubić się po prostu nie da. 

O rany, pierwszą napotkaną przez Vina Diesela (ta postać ma pewnie jakieś imię, a w scenariuszu nawet może i osobowość; ale to jest Vin Diesel i nic tego nie jest w stanie zmienić - może poza dolepioną brodą i peruką w otwierającej scenie) osobą we współczesności jest Sin, przyjaciółka Czarnego Kanarka i kumpela Roy'a ze "Szczały".

Vin Diseel wywód o kamieniach kontrolujących pogodę kończy słowami "It's simple science". W tym momencie zacząłem sądzić, że ten film jest postironiczny.

O rany, Alfred. Znaczy Michael Caine. Poznałem go, prawdę powiedziawszy, po głosie raczej niż twarzy.

Wygląda na smutnego, że przyszło mu kończyć karierę filmową w takich dziełach.

O rany, Frodo! Znaczy, Elijah Wood. Doprawdy, obsada jest zaiste wyborowa.

my preciousss...

Zamienił niziołek pierścionek na krzyżyk.

O rany, Ygritte z "Gry o Tron" (mimo nieco innej stylówy, poznałem ją natychmiast). Jestem doprawdy zdumiony obsadą.

You know nothing, Vin Diesel.

W odróżnieniu od obsady, fabuła specjalnie nie zaskakuje: jest droga z przeszkodami i obowiązkowym jednym zwrotem akcji (umiarkowanie zaskakującym) do wielkiego finału i wielka rozpierducha z Vinem Dieselem potem. Hugo Protagonista by zwyciężyć musi na zawsze poświęcić to, co czyni go wyjątkowym - po czym oczywiście utrzymuje swe moce, bo po co zamykać drogę do sequela?

poniedziałek, 08 maja 2017, nieuczesany23
Tagi: fantasy

Polecane wpisy

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA