Blog > Komentarze do wpisu

Have I Got A Bit More News For You 53x01

Połowa Polaków czerpie swą wiedzę o świecie z TVN-u, "Gazety Wyborczej" i portalu gazeta.pl, wobec czego z dnia na dzień coraz bardziej żyją w przekonaniu, że żyjemy w ustroju totalitarnym, a nawet wręcz w państwie wyznaniowym.

Druga połowa Polaków czerpie swą wiedzę o świecie z TVP, "Do rzeczy" i "Uważam Rze" i... i właściwie nie wiem, skąd ci ludzie biorą wiedzę w Internecie, ale zapewne mają swoje miejsce w sieci (może konto Twittera któregoś z uznanych tam publicystów?). Dzięki temu z dnia na dzień coraz bardziej żyją w przekonaniu, że grozi nam najazd muzułmanów i/lub odgórny przymus wprowadzania u nas cywilizacji śmierci.

Ja zaś czerpię swą wiedzę o świecie głównie* z anglojęzycznych programów satyryczno-rozrywkowych. Wszystkie te Johny Olivery, Conany O'Brieny, czy nawet Bille Mahery - a po tej stronie sadzawki cała plejada brytyjskich komediantów obsadzających niezliczone klony programów rozrywkowych, w których zabawnie puentują wydarzenia ostatnich dni lub tygodni - sprawiły, że do spraw wewnątrzkrajowych nabrałem ogromnego dystansu (wraz z wiedzą, jak bardzo są to sprawy lokalne i jak bardzo nie obchodzą 99,9949 procent ludzkiej populacji). Humor zaś prowadzących - oraz zaproszonych gości - pozwala mi rozkoszować się popcornem, gdy patrzę, jak zaczyna płonąć świat.

Czuję się więc nie wyobcowany ze spotykanych czasem w sieci flamewar'ów i shiststorm'ów, bo nie do końca wiem, czego tyczą, a próba dowiedzenia się samych faktów (tylko faktów, ale też wszystkich faktów), bez narzuconych opinii i faktów do prezentacji wyboru jest czasem niemożliwa, a czasem tylko uciążliwa. Uczestnicy owych dysput najwyraźniej zdają sobie sprawę, bo nie trafiłem na przypadek, by ktoś pod wpływem faktu podanego przez drugą stronę zmienił swe zdanie.

Mniej wiem więc niż przeciętny obywatel o półświatku polskiej polityki,

(gdy ostatnio w radiu usłyszałem, że na jakiś temat wypowie się Ziobro, zdumiałem się, że Jacek Ziobro ciągle jeszcze występuje; gdy parę tygodni później ujrzałem Ziobro Zbigniewa w telewizorze, zdziwiłem się, jak się zmienił odkąd go ostatnio widziałem w telewizorze w 2007 roku (nie, żebym nie rozpoznał, ale widać upływ tych lat na jego twarzy))

za to dużo więcej wiem o problemach światowych - zwykle świata anglojęzycznego, ale "Last Week Tonight" John'a Oliver'a opowiada o sprawach też i innych zakątków globu (na przykład ostatnio by dobry odcinek o Dalajlamie). Dzięki nim nabieram też poglądu na owe sprawy, nieskażonego wewnątrzpolskim filtrem na użytek lokalnej kopaniny o władzę i rząd dusz ("Jak możesz tak myśleć? Tak myślą przedstawiciele tej partii, której nie lubimy!"). 

O wielu z usłyszanych spraw bym w Polsce nie usłyszał, bo co niby mieszkańca Polski interesować mogą sprawy brytyjskich polityków, więc nie ma sensu o tym tu pisać i mówić. A jednak humor pozwala mi te wiadomości przyjąć dużo lepiej niż gdybym miał oglądać polskich komików opowiadających o problemach polityki tyczących mnie znacząco bardziej.

Czasem dodatkowym plusem jest sznyt prowadzącego. Na przykład o tym, co się dzieje obecnej w Wielkiej Brytanii, dowiedziałem się z piątkowego programu z cyklu "Have I Got A Bit More News For You". Nigdy wcześniej go nie widziałem, ale rozpoznałem kilka z twarzy owych rekurencyjnych komików i postanowiłem obejrzeć. Szału nie było (to nie jest mój ulubiony sort komików brytyjskich; owi występują u Dary Ó Briaina w "Mock The Week"; polecam), ale się dowiedziałem kilku ciekawych rzeczy (włącznie z wątkiem slut-shaming'u Theresy May), a program elegancko prowadził Patrick Steward, znany szerzej jako kapitan Picard oraz profesor Charles Xavier:

(BONUS TRACK)

Jedną z niespotykanych u nas rzeczy, którą brytyjska telewizja wciąż mnie zaskakuje, jest długowieczność ich programów. Udostępniony powyżej odcinek rozpoczynał 53.(!) sezon programu, który trwa nieprzerwanie od 1990 roku. Wobec czego popularny portal z filmami zasugerował mi odcinek 04x09 z grudnia 1992 roku, w którym jednym z gości komentujących rzeczywistość był Douglas Adams. Niestety - przynajmniej w pierwszych minutach - wypadł na żywo poniżej mych oczekiwań i nie zdzierżyłem obejrzeć całości. Może się jeszcze skuszę, żarty o tym, że księżna Diana po ogłoszeniu separacji została zaproszona na królewskie polowanie jako cel, nabrały po latach drugiego dna:

 

* - poza tym oglądam wykłady geopolityczne, ze szczególnym uwzględnieniem wykładów i prelekcji Jacka "Mecenasa" Bartosiaka, bo w odróżnieniu od innych nie stęka, się nie jąka, nie robi co chwilę ćwierćminutowych pauz i zwykle mówi na temat.

środa, 26 kwietnia 2017, nieuczesany23

Polecane wpisy

  • The Cape 01x04

    Na początku odcinka Peleryna kupuje pendrive z nagraniami z podsłuchu Łuski, z którym zetknął się już w pierwszym odcinku. Czegoś tak drętwego jak scena owego

  • The Cape 01x03

    W prologu odcinka poznajemy mistrza ucieczek z więzienia, który właśnie ucieka z supertajnego więzienia gdzieś w głębi Rosji używając wytrychu ukrytego w zębie,

  • "Kedi - sekretne życie kotów" (2016)

    Zupełnym przypadkiem obejrzałem ten film. Spodobał się mnie, spodobał się też mej siedmioletniej córce, co uważam za najlepszą rekomendację(a pięcioletni hipera

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA