Blog > Komentarze do wpisu

Doctor Who s02e07: "The Space Museum"

Po dłuższej przerwie (i nadrobieniu zaległości w bieżących odcinkach) wróciłem do przygód pierwszego Doktora. Doktor akurat trafia do kosmicznego muzeum - najwyraźniej wtedy jeszcze jeszcze nazywano rzeczy w kosmosie "kosmicznymi" - w którym sam okazuje się być zamrożonym w czasie eksponatem. Okazuje się to być pułapką w czwartym wymiarze, z którym Doktor zawsze miał problem (jak sam mówi).

kadr z odcinka 09x09 'Sleep No More'

kadr z odcinka 09x09 'Sleep No More'

"- People never do that, you know? They never put the word "space" in front of something just because everything's all sort of hi-tech and future-y. It's never "space restaurant" or "space champagne"or "space"... you know..."hat". It's just "restaurant","champagne" or "hat".", mówi Doktor Clarze w odcinku 09x09. A tymczasem Doktor w odcinku s02e07 zwiedza Space Museum.

Zagmatwane to strasznie, ale przez to, mimo błędów i wypaczeń, wciągające.

'Decide, my dear? Spinning a coin would be just as appropriate.'

Doktor czasem potrafi błysnąć zgrabnym bon motem.

Dziwi jednak Doktor, który po zetknięciu z osobami, które przeszły trzy metry obok niego nie zauważając go i które rozmawiają nie wydając głosu oraz niedającymi się dotknąć przedmiotami, mówi, że nigdy się z czymś takim nie zetknął. Wydawałoby się, że telewizja trójwymiarowa i hologramy powinna być w przyszłości instalowana standardowo na zaawansowanych technologicznie planetach, takich jak Gallifrey.

Gentleman w starym stylu.

Chesterton jest zaiste szarmancki w starym stylu. Żeby panie nie musiały mieć kontaktu z bronią, każe im trzymać podniesioną ciężką pokrywę, gdy sam sięga po broń. Ech, ci niegdysiejsi mężczyźni...

W drugim odcinku siódmego epizodu drugiego sezonu Doktor dopiero po raz pierwszy pokazuje, że nie jest byle safandułą. Wcześniej ratowali go inni lub zbiegi okoliczności, on zaś sam był niczym liść na wietrze. Tu udaje mu się udawać nieprzytomnego i obezwładnić z zaskoczenia rebelianta w sile wieku (i tenisówkach; kosmiczni rebelianci chodzą w pepegach).

Ale chwilę później Doktor znów ładuje się w kłopoty i tym razem ratuje go reszta drużyny: gdy zostaje zamrożony (potem twierdzi, że wszystko wtedy słyszał i knuł plan, ale możliwości ruchu to jednak nie miał), ratuje go Chesterton terroryzując obsługę zamrażarki, a gdy obaj zostają schwytani - ratuje ich Vicky rozpętując na miejscu udaną rewolucją[citation needed]. A już myślałem, że to wreszcie Doktor zacznie innych ratować z opresji.

Tor: Jeremy Bulloch

Dopiero na napisach końcowych zorientowałem się, że jedną z ról gra mój ulubiony aktor. Wiedziałem, że w "Doktorze Who" zabił strzałą z łuku Sontarianina, ale nie wiedziałem, że także udanie poprowadził rewolucję Xeronów przeciwko Morokom. Nie poznałem go, ale na moje usprawiedliwienie późniejszy sołtys wioski sprzyjającej Robinowi z Sherwood wyglądał wtedy tak:

Jeremy Bulloch

Z trzech towarzyszących mu w rolach Xeronów aktorów, podobnie jak sam Bulloch w serialu ponownie pojawił się jeden. Tak samo zrobił kierownik złych Moroków. Jego przełożony także, wcielając się w postać Odyseusza. Inny aktor grający Moroka najwyraźniej tak polubił towarzystwo Bullocha na plani "Doktora Who", że podążył za nim na plan "Gwiezdnych Wojen", bo jego zdjęcie profilowe na IMDB.com wygląda tak:

Wydaje mi się, że raz minąłem go na ulicy...

Ponoć grał też w "The Benny Hill Show", ale jakoś nie mogę skojarzyć.

W epilogu widzimy śledzących Doktora i jego kompanów Daleków. Jak Doktor wybrnie z kolejnej konfrontacji z Dalekami? Czy znów uratuje do Chesterton, jak za pierwszym razem? Czy Vicky znów wywoła rewolucję, jak uczyniła to teraz? Czy w ramach zaskakującego twistu fabularnego (zwłaszcza w latach 60-tych), teraz Doktora uratuje Susan?

poniedziałek, 13 czerwca 2016, nieuczesany23
Tagi: Doctor Who

Polecane wpisy

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA