Blog > Komentarze do wpisu

"Nasza klątwa" (2014)

(Film do obejrzenia choćby tutaj.)

Jak już wspomniałem, zwlekałem nieco z obejrzeniem "jednego z polskich kandydatów do Oskara", jak ten film jest wszędzie przedstawiany. Wiedziałem bowiem o czym obraz opowiada i że będzie mi ciężko znieść obraz chorego niemowlaka, zwłaszcza mając jeszcze dość świeżo w pamięci obraz Rozczochrańcow w tym stadium rozwoju.

Obawiałem się - wiedząc przed projekcją, że choroba Leo jest nieuleczalna i mając złą opinię o przesiąkniętym rozpaczą i cierpieniem kinem polskim - depresyjnej pół godziny, będącej co prawda katharsis, ale zostawiającej mnie potem z empatycznie cierpiącą duszą. Które to doznanie będzie intensywniejsze tym bardziej, że jeden z bohaterów filmu nie jest całkiem mi nieznanym szympansem.

Z ciekawością zauważyłem, że aktor praktycznie cały czas pije. Z przyczyn oczywistych bycie pijanym nie wchodzi u dwójki bohaterów w grę, gdy trzeba być cały czas czujnym - może więc w takiej sytuacji normalnie pija się co wieczór niewielkie ilości alkoholu, by mimo wszystko alkoholem zelżyć stres. Istnieją przesłanki by sadzić, że czyniłbym podobnie.

Wypowiedziana przez panią lekarkę lub urzędniczkę fraza o "fajnym wyzwanie losu" rozsierdziła mnie. Albo raczej zmroziła, bo po jej usłyszeniu przeszedł mnie dreszcz. To zapewne tylko niefortunny lapsus językowy lekarko-urzędniczki, ale określenie sytuacji bohaterów "fajną" naprawdę nie powinno mieć miejsca. Dzięki odczutej emocji domyślam się, czemu akurat ta scena ostała się po montażu.

Mimo mych obaw, przy całej depresyjności zrządzenia losu i wszystkich wewnętrznych lękach i trwogach bohaterów, udaje się na koniec osiągnąć im coś, co należy uznać za happy end: zakończenie tej smutno się zaczynającej historii miast mnie rozbić, wprawiło mnie w pozytywny nastrój. I choć pobieżnie wiem, jak wygląda wciąż trwająca walka Leo i o Leo, to - nie wiem na ile prawdziwie; choć to dokument, to mam wrażenie, że bohaterowie byli świadomi tego, że są nagrywani - wygląda na to, że rodzina osiągnęła wewnętrzny spokój i harmonię. Choć walka z tymi przeciwnościami trwać będzie całe życie, to oni potrafią wśród i mimo tej walki znaleźć rodzinne szczęście i cieszyć się tym, co jest. I o to chodzi, i o to chodzi.

poniedziałek, 09 lutego 2015, nieuczesany23

Polecane wpisy

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA