Blog > Komentarze do wpisu

serial "Rome" (2005-2007)

Zacząłem serial ten oglądać z Nieuczesaną długo przed rozpoczęciem mego wątku rzymskiego - a kończę teraz, na jego (niemal) zwieńczenie. I jak byłem pod jego urokiem przed zagłębieniem się w meandry starożytnego Tybru, tak pozostałem po tych meandrów przemierzeniu.

Prezentowany w serialu Rzym i okolice wydają się jak żywe. Nie wykluczam więc, że ktoś odwalił kawał dobrej roboty nad przygotowaniem merytorycznym.

Legiony wreszcie walczą jak legiony, nie jak zbiorowisko przypadkiem podobnie ubranych postaci. A walki w mieście są pokazane jako chaotyczne - choć nie unika się przypadków, gdy wrogowie sami nadziewają się na miecz.

Aktorzy są wspaniale dobrani. Co prawda nie uniknięto trendu, by aktorki były atrakcyjne raczej w myśl współczesnych norm niż ówczesnych, ale w porównaniu z konkurencyjnymi serialami trend ten znacznie ograniczono.

Idealne dobrany został aktor do roli Cezara - wystarczyło ujęcie z profilu i nie trzeba było jego postaci przybliżać. Brutus przypomina kształtem ust i zębów pijawkę lub inną motylicę wątrobową. Wspaniali są Cyceron i Katon Młodszy. Nieźli Marek Antoniusz, Posca i Atia. Dobrzy są obaj Oktawianowie, młodszy i starszy - przez dłuższą chwilę sądziłem, że młodszy jednak lepszy, ale ostatni odcinek przekonał mnie do żmijowych oczu starszego (szkoda tylko, że z przyczyn pozafabularnych ich wymiany dokonano akurat po pierwszej serii; było kilka sensowniejszych, tj. spowodowanych upływem czasu wewnątrz fabuły, momentów). Kilku aktorów, w tym też wyżej wymienionych, było też nieco młodszych niż grane przez nich postacie, a choć różnice te nie wynosiły więcej niż dekadę, to podejrzewam, że współczesny 50-letni Cyceron wygląda mimo wszystko znacząco młodziej niż oryginalny 60-latek. Katon zaś, dla odmiany, w chwili śmierci miał 49 lat, podczas gdy grający go aktor był niemal 10 lat starszy i jeszcze do tego był wizualnie postarzony. Czyżby dzisiejsza widownia nie była w stanie wyobrazić sobie człowieka o jego poglądach w sile wieku?

Osobne słowa uznania dla głównej pary bohaterów pierwszoplanowych: Luciusa Vorenusa i Tytusa Pullo. Pierwszy z nich przypomina mi pewnego Krzysztofa z Łodzi, podczas gdy drugi przypomina mi pewnego Krzysztofa z Łodzi. Tytus dodatkowo wygląda na postać zrodzoną do tego, by "na starożytnym polu walki wymachiwać toporem przed czyimś ryjem", używając słów Dwight'a McCarthy'ego.

Na początku serialu oszołomiła mnie ilość postaci drugoplanowych i kilka odcinków zajęło mi, by zapamiętać, kto jest kim. Po przebrnięciu przez wątek rzymski zacząłem żałować, że nie wprowadzono więcej: Cytowska i Szelest (ISBN: 83-01-09067-7) piszą, że aktorka mimiczna Cytheris była kochanką zarówno M. Juniusza Brutusa i Marka Antoniusza, podczas gdy zakochany w niej poeta Korneliusz Gallus opiewał pod imieniem Lycoris. Cóż to byłby za cudowny wątek w tej sadze!

Od pierwszego sezonu w serialu był seks, w drugim wprowadzili narkotyki. Szkoda, że serial nie doczekał trzeciego, może do kompletu byłaby i muzyka antyczna.

Słyszałem pogłoski, że serial miał mieć cztery sezony i nagle, w połowie kręcenia drugiego, producenci postanowili go skrócić o połowę. Faktycznie fabuła spokojnie pociągnęła by jeszcze jeden, może dwa sezony, a wiele wątków pobocznych miałoby okazję się rozwinąć (jak np. wątek żydowski).

piątek, 22 marca 2013, nieuczesany23
Tagi: Rzym

Polecane wpisy

  • Doctor Who s02e04 "The Romans"

    Zacząłem oglądać ten epizod półtora roku temu i w połowie (po dwu z czterech odcinków) stwierdziłem, że skoro Doktor dotarł do antycznego Rzymu, to może warto b

  • Monty Python's Flying Circus 2x11

    Obejrzawszy program jednego z Monty Python'ów o Rzymianach , postanowiłem sprawdzić, jak prezentowała ich ekipa Monty Python'ów w komplecie. Rzecz jasna, wyniki

  • Terry Jones: The Hidden History of Rome (2002)

    Jest w polskiej kinematografii taka scena, gdy Adaś Miauczyński jedzie pociągiem i jako współpasażerkę ma matkę z dzieckiem trzymającym gigantyczną paczkę chips

  • 83-01-09067-7 (7)

    CULEX (KOMAR) Donatus (...) wśród dzieł Wergiliusza wymienia utwór Culex . Epylion o tym tytule zawarte jest w Appendix Vergiliana . Liczący 414 hexametrów poem

  • 10 marca

    No i jak tu mam znaleźć więcej czasu na książki skoro tyle się dzieje. Codzienność atakuje niezmiennie. I zaskakuje. Trylogię rzymską Harrisa skończyłem jednak

  EVEN MORE OF ME:

  NIEUCZESANY
  MYŚLI NIEUCZESANEGO
  NIEUCZESANY CZYTA
  NIEUCZESANY OGLĄDA
  NIEUCZESANY SŁUCHA